18/08/2026
Mam dość „specjalistów od automatyzacji”, którzy nauczyli się połączyć kilka klocków, uruchomić bota i uznali, że właśnie zautomatyzowali sprzedaż.
Nie. Zautomatyzowali spam.
Coraz częściej dostaję wiadomości, które już po pierwszym zdaniu pokazują, że nadawca nie ma pojęcia, do kogo pisze.
Oferta stworzenia strony internetowej dla firmy zajmującej się tworzeniem stron.
Oferta „wdrożenia AI” dla kogoś, kto zawodowo buduje systemy wykorzystujące AI.
Propozycja automatyzacji procesów wysłana do firmy zajmującej się automatyzacją.
To nie jest automatyzacja sprzedaży. To jest bezmyślne odpalanie workflow na bazie kilku tysięcy rekordów.
I najbardziej absurdalne jest to, że takie działania często są wykonywane dla klienta, który za nie płaci.
Czyli „specjalista” bierze pieniądze za działanie, które może bezpośrednio szkodzić interesowi tego klienta.
Bo co robi odbiorca, kiedy dostaje kolejną kompletnie nietrafioną wiadomość?
Usuwa ją.
Przy kolejnej oznacza jako spam.
A kiedy robi to odpowiednio dużo osób, zaczynają się problemy z reputacją nadawcy i dostarczalnością poczty. Wiadomości mogą coraz częściej trafiać do spamu, infrastruktura wysyłkowa może dostać po reputacji, a w skrajnych przypadkach adresy IP lub domeny mogą znaleźć się na listach blokujących.
W social media efekt może być podobny. Masowe, powtarzalne wiadomości i agresywne automaty mogą skończyć się ograniczeniami konta albo blokadą.
I wtedy klient, który zapłacił za „automatyzację marketingu”, dostaje w pakiecie zniszczoną reputację nadawcy i problemy z kanałami komunikacji.
Automatyzacja nie polega na tym, żeby zrobić:
baza → AI → wiadomość → wyślij.
Najważniejsza część często znajduje się przed „wyślij”.
Kim jest odbiorca?
Czym zajmuje się jego firma?
Czy nasza oferta ma dla niego jakikolwiek sens?
Czy kontakt jest właściwie zakwalifikowany?
Czy wiadomość rzeczywiście jest spersonalizowana?
Czy system kontroluje częstotliwość wysyłki?
Czy analizujemy odpowiedzi, odbicia, rezygnacje i sygnały spamowe?
Czy automat potrafi zdecydować: TEJ OSOBIE NIE WYSYŁAMY NIC?
Dobry system automatyzacji nie powinien wysyłać jak najwięcej.
Powinien jak najczęściej wiedzieć, kiedy nie wysyłać.
Samo połączenie kilku node’ów nie robi jeszcze z nikogo specjalisty od automatyzacji.
Tak samo jak kupienie młotka nie robi z człowieka cieśli.