02/06/2026
Przejęliśmy infrastrukturę, której poprzedni dostawca nie chciał oddać.
Firma produkcyjna. 3 lokalizacje. Około 180 pracowników. Jeden serwer jako SPOF całego środowiska.
Gdy do nas napisali, ich IT wyglądało tak: brak dokumentacji (dosłownie żadnej), konfiguracja sieciowa znana tylko poprzedniemu dostawcy, backup który "powinien działać" i każda awaria liczona w godzinach przestoju i dziesiątkach tysięcy strat.
Nie wyolbrzymiamy. Tak wyglądała rzeczywistość.
Co zrobiliśmy w 6 tygodni:
Tydzień 1-2: przejęcie i pełny audyt. Zinwentaryzowaliśmy każde urządzenie, każdy kabel, każdą regułę firewall. Udokumentowaliśmy to, czego poprzedni dostawca nie chciał zostawić.
Tydzień 3-4: klaster Proxmox VE z Ceph. Trzy węzły, dane replikowane synchronicznie, failover automatyczny. Awaria jednego węzła? Środowisko działa dalej. VM przełącza się w kilkanaście sekund.
Tydzień 5: segmentacja sieci na MikroTik. Każda hala w osobnym VLAN. Jeśli ransomware wejdzie do jednej lokalizacji, zostaje tam. Nie rozleje się na produkcję.
Tydzień 6: monitoring Zabbix i Wazuh z alertami. Nie 800 powiadomień dziennie, które wszyscy ignorują. Alerty, na które warto reagować.
Efekt: MTTR skrócony z 4 godzin do 28 minut. Koszty infrastruktury niższe o 31% rok do roku. Poprzedni dostawca już nie jest potrzebny.
Takich projektów zrobiliśmy kilkanaście: w Lublinie, Krakowie i zdalnie po całej Polsce.
Jeśli twoja infrastruktura wygląda podobnie albo po prostu nie wiesz jak wygląda, napisz do nas. Pierwsze rozmowy prowadzi Mateusz, nie handlowiec.
👉 sparksome.pl/kontakt