19/08/2026
Zanim do mnie napiszesz, pewnie chcesz wiedzieć, co się wtedy właściwie dzieje. Już mówię.
Piszesz wiadomość i odpisuję ja. Nie infolinia, nie handlowiec, który przekaże sprawę dalej. Ta sama osoba jest z Tobą do końca projektu.
Potem otwieram Twoją wizytówkę i stronę, i patrzę na nie tak, jak patrzy klient szukający Twojej usługi w okolicy 📍 Sprawdzam, na których pozycjach się pokazujesz i co Cię tam trzyma. Zwykle to kwestia kilkunastu minut i nic za to nie płacisz.
Dopiero wtedy mówię, co widzę i od czego zacząłbym u Ciebie. Czasem oznacza to, że czegoś akurat nie potrzebujesz, i wtedy tak właśnie mówię, zamiast szukać powodu do sprzedania czegokolwiek.
Jak się dogadamy, biorę się do pracy. Nie ma umowy czasowej, możesz zrezygnować w każdej chwili. Co miesiąc podpinam Twoją mapkę pod narzędzie i wysyłam Ci, na które słowa kluczowe i o ile zmieniła się pozycja 📊
I rzecz niewygodna, którą mówię od razu: konkretnego miejsca w wynikach organicznych nie zagwarantuję Ci ani ja, ani nikt inny, kto mówi poważnie. To praca na miesiące, nie na tydzień.
Napisz SPRAWDŹ, a odeślę Ci co można poprawić w Twojej firmie w Google w pierwszej kolejności.
A jak było u Ciebie ostatnim razem? Wiedziałeś na bieżąco, co się dzieje z Twoim projektem, czy dowiadywałeś się dopiero, kiedy sam zapytałeś?