04/11/2013
Jednym z bardziej niecodziennych tematów w "światku security" ostatnimi czasy jest temat malware o groźnie brzmiącej nazwie BadBIOS. Sposób działania malware oraz jego możliwości opisuje Dragos Ruiu jak i wielu bloggerów. Wirus został opisany nawet przez portal Gazeta.pl.
Informacja o malware jest na tyle sensacyjna i nieprawdopodobna, że wielu zadaje sobie pytanie czy wirus rozprzestrzeniający się przez głośniki komputerowe mógłby w ogóle istnieć. Teoretycznie wydaje się to jak najbardziej możliwe.
Abstrahując od tego czy malware taki istnieje czy też nie sam pomysł komunikacji komputer-komputer za pomocą mikrofonu i głośników jest oczywiście jak najbardziej realny w implementacji i szalenie ciekawy. Geniusz prostoty tej idei jest z pewnością szczególnie bliski tym, którzy pamiętają audycje radiowe podczas których nadawane były gry i programy w postaci pisków i trzasków, które można było nagrać na kasetę i potem wgrywać do komputerów domowych.
Niezależnie od tego czy Internet zostanie wkrótce zaatakowany na szeroką skalę przez malware nie do powstrzymania świadoma kontrola nad mikrofonem w naszym sprzęcie komputerowym jest podstawowym elementem bezpieczeństwa informacji. Wszak historie o podsłuchiwaniu Internautów poprzez ich własne mikrofony w laptopach są znane nie od dziś.
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,14885996,Wirus__ktory_sam_sie_regeneruje_i_przenosi_przez_glosniki_.html
W Sieci pojawiły się doniesienia o tajemniczym wirusie, który potrafi infekować zarówno pecety jak i Maki, rozprzestrzenia przy pomocy USB a nawet przez mikrofony i głośniki. Wirus-widmo jest najdoskonalszym dokonaniem hakerskiego geniusza, kompletną ściemą albo... zmorą niejednego naukowca. Jaką? W...