17/07/2026
Miniony tydzień w AI zaczął się od zielonego światła dla gigafabryki AI w Polsce, a skończył na pozwach: pracownicy Mety poszli do sądu w sprawie zwolnień z udziałem algorytmów, a Apple pozwało OpenAI o tajemnice handlowe. Do tego policzyliśmy, ile naprawdę kosztują tokeny w Claude Code, i sprawdziliśmy, dlaczego chińskie modele po cichu wchodzą do amerykańskich firm. Zebraliśmy pięć historii, które warto znać przed weekendem.
1. Gigafabryka AI w Polsce ma zielone światło
Stały Komitet Rady Ministrów przyjął uchwałę o zaangażowaniu państwa w budowę gigafabryki sztucznej inteligencji, co 9 lipca potwierdził wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Na pierwszą fazę Polska deklaruje 100 milionów euro, w drugiej dochodzi około 400 milionów, a całe wsparcie publiczne może sięgnąć miliarda przy inwestycji szacowanej na trzy miliardy.
Najciekawszy jest sam mechanizm, bo to nie jest klasyczna dotacja na budowę. Państwo zobowiązuje się kupować gotową moc obliczeniową przez pięć lat od uruchomienia każdej fazy. Reszta musi przyjść od prywatnych inwestorów, bo środki publiczne mogą pokryć tylko około 34 procent zakupów mocy. Polska celuje w kategorię średnią: start od co najmniej 25 tysięcy odpowiedników układu H100, docelowo minimum 75 tysięcy. Przetarg EuroHPC ma ruszyć tuż po 20 lipca, umowy planowane są na początek 2027 roku, a usługi mają działać najpóźniej 1 lipca 2028. Najtrudniejsze wciąż przed nami, bo bez konsorcjum prywatnych partnerów sama gwarancja zakupu nie wystarczy.
2. Zwolnienia z udziałem AI w Meta trafiły do sądu
Dwudziestu sześciu pracowników pozwało Metę w federalnym sądzie w północnej Kalifornii. Według pozwu wewnętrzne systemy AI miały oceniać i porządkować pracowników pod listy zwolnień, analizując między innymi produktywność, korzystanie z firmowych narzędzi, aktywność na komputerze, wiadomości, historię przeglądania i dokumenty.
Powodowie twierdzą, że taki system szczególnie uderzył w osoby na urlopach macierzyńskich, zdrowotnych oraz z niepełnosprawnościami. Jedna z powódek, naukowczyni na zatwierdzonym urlopie, miała dostać wypowiedzenie dwa dni przed urodzeniem dziecka. Meta odpiera zarzuty, nazywa je bezpodstawnymi i podkreśla, że decyzje podejmowali ludzie, nie algorytm. Zwolnienia mają wejść w życie 22 lipca, a powodowie chcą je zablokować do czasu arbitrażu. To wciąż etap zarzutów, nie ustaleń sądu. Dla europejskich pracodawców to jednak dobry moment na pytanie o własne podwórko, bo RODO, Kodeks pracy i AI Act traktują systemy wspierające decyzje kadrowe jako obszar wysokiego ryzyka.
3. Claude Code wysyła 33 tysiące tokenów, zanim cokolwiek napiszesz
Zanim wpiszesz w Claude Code pierwsze polecenie, do modelu leci już około 33 tysiące tokenów, czyli mniej więcej jedna szósta standardowego okna kontekstu. Konkurencyjny OpenCode startuje z bagażem niemal pięć razy lżejszym, około 7 tysięcy tokenów. Największą część tego ciężaru stanowią nie instrukcje użytkownika, tylko opisy dostępnych narzędzi.
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak prosty zarzut o rozrzutność, ale test na tym samym wieloetapowym zadaniu pokazał ciekawszy obraz. Claude Code domknął je w trzech żądaniach i około 121 tysiącach tokenów wejściowych, a lżejszy OpenCode potrzebował dziewięciu żądań i około 132 tysięcy. Cięższy start nie przesądza więc o końcowym zużyciu, choć mniej tokenów wejściowych to jeszcze nie niższa faktura, bo Claude Code częściej przebudowuje pamięć podręczną, a takie zapisy kosztują więcej. Prawdziwa dźwignia leży gdzie indziej: plik reguł o wadze 72 kilobajtów dokładał w teście około 20 tysięcy tokenów do każdego żądania, a nie raz na sesję. Odchudzenie instrukcji i odłączenie nieużywanych wtyczek MCP może dać więcej niż sam spór o wagę startowego kontekstu.
4. Apple pozwało OpenAI o tajemnice
10 lipca Apple złożyło pozew przeciw OpenAI, spółce io Products i dwóm swoim byłym pracownikom w sądzie okręgowym dla północnej Kalifornii. Chodzi o Tanga Yew Tana, byłego wiceprezesa odpowiedzialnego za projektowanie produktów takich jak iPhone i Apple Watch, oraz Changa Liu, starszego inżyniera systemów elektrycznych z ośmioletnim stażem w firmie.
Apple zarzuca im wyniesienie projektów produktów, procesów produkcyjnych, strategii łańcucha dostaw, kryptonimów i projektów płytek. W pozwie pada też twierdzenie, że w OpenAI pracuje dziś ponad czterystu byłych ludzi Apple. OpenAI odpowiedziało, że nie ma interesu w cudzych tajemnicach handlowych. Tło jest czytelne, bo OpenAI kupiło io Jony'ego Ive'a za 6,5 miliarda dolarów i pracuje nad własnym urządzeniem AI. To dopiero pozew, nie wyrok, ale sprawa dotyka rzeczy bardzo przyziemnej: w Polsce ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa reguluje ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz unijna dyrektywa 2016/943, a pobranie dokumentów przed odejściem czy niezwrócenie sprzętu to realna odpowiedzialność, nie teoria.
5. Chińskie modele cicho wchodzą do amerykańskich firm
Na platformach dla deweloperów w Stanach chińskie modele AI odpowiadają dziś za 30 do 46 procent przetwarzanych tokenów. Na bramce OpenRouter ich udział od 8 lutego przekracza 30 procent w każdym tygodniu, a szczyt sięgnął około 46 procent. Dla porównania średnia z ostatnich dwunastu miesięcy to około 11 procent, a w pierwszej połowie 2025 roku bywało to około 4,5 procent.
Szybko rósł między innymi GLM-5.2 od Z.ai. W pierwszym pełnym tygodniu jego dzienny wolumen tokenów śledzony przez Vercel wzrósł około 27 razy, a liczba klientów około 80 razy. Powód jest prozaiczny i ma niewiele wspólnego z geopolityką. Otwarte chińskie modele bywają od 60 do 90 procent tańsze od czołowych rozwiązań OpenAI czy Anthropic, a jakość podciągnęła się na tyle, że różnica przestała boleć. Wniosek dla firm jest prosty: warstwa modelu staje się wymienna, więc warto budować tak, żeby dało się ją podmienić bez przepisywania całego produktu.