20/08/2026
Na spotkaniach najłatwiej zauważyć osoby, które od razu zadają pytania, komentują i rozwijają pomysły. Ich zaangażowanie jest widoczne od razu. Są też osoby, które głównie słuchają. I tu łatwo o zbyt szybką ocenę: skoro ktoś mówi mniej, to pewnie mniej wnosi.
W IT to szczególnie ryzykowne. Część specjalistów potrzebuje chwili, żeby przemyśleć temat, sprawdzić zależności albo wrócić do dokumentacji. Nie każdy najlepiej pracuje w trybie natychmiastowej odpowiedzi na callu. Czasem wartościowy wkład pojawia się dopiero po spotkaniu: w komentarzu do dokumentu, wiadomości albo rozmowie 1:1.
Dlatego warto uważać z ocenianiem zaangażowania po liczbie wypowiedzi. Osoba, która mówi mniej, nadal może wnosić do projektu analizę, uważność i decyzje, które realnie pomagają zespołowi.
Jak to wygląda u Was? Zdarzyło się Wam, że najważniejsza uwaga przyszła dopiero po spotkaniu?