NEVO - Marketing

NEVO - Marketing NEVO — strategiczno-technologiczna agencja marketingowa. Pomagamy MŚP i startupom rosnąć: branding, kampanie, content, automatyzacje, UX. Strategia. Technologia.

Data-driven, skutecznie. Efekt. Pracownia Omnis Ars powstała pod koniec 2016 roku, by skupić kreatywnych ludzi ze świeżym podejściem do świata designu i specjalizujących się w różnych dziedzinach. Pochodzimy z różnych stron, a łączy nas pasja do tworzenia. Każdy projekt jest dla nas nowym dziełem i każdemu poświęcamy pełną uwagę. W naszej agencji znajdziesz wiele usług, które są wynikiem pracy zes

połowej, u nas każdy jest artystą w swoim fachu. Jeśli nie znalazłeś na naszej stronie usługi odpowiadającej twoim oczekiwaniom, napisz do nas co ci chodzi po głowie, a my coś dla ciebie wymyślimy, dla nas nie ma rzeczy niemożliwych, idziemy tak daleko, jak sięga wyobraźnia.

20/08/2026

A czy twoja strona internetowa spełnia swoją funkcję, czy tylko jest.

Ludzie krzywią się, kiedy przy audycie konta reklamowego zaczynamy od pomiaru, bo przecież to oczywiste.Wszyscy czekają ...
07/08/2026

Ludzie krzywią się, kiedy przy audycie konta reklamowego zaczynamy od pomiaru, bo przecież to oczywiste.

Wszyscy czekają na fajerwerki. Triki, sprytne ustawienia, jakaś rzecz, której konkurencja nie zna.
A w audytowanych przez nas kontach średnio w siedmiu przypadkach na dziesięć winowajcą złych wyników jest spieprzony pomiar. Nie kreacja, nie stawki, nie budżet. Pomiar.

Dwa przykłady, bo to są dwa zupełnie różne błędy, które wyglądają identycznie. Czyli dobrze.

Konto, które liczyło za dużo
Konwersją było wysłanie formularza. Formularze przychodziły, rosły z miesiąca na miesiąc, koszt jednego spadał. Raporty wzorowe. Tylko że częścią z nich były boty, pytania o pracę i przedstawiciele handlowi.
Algorytm nie dostał wtedy szumu. Dostał sygnał, że ci ludzie są dobrzy, i zaczął ich szukać. Robił to coraz lepiej, bo tak działa uczenie maszynowe.

I tu jest rzecz, którą łatwo przegapić: śmieciowa konwersja jest tańsza od prawdziwej. Bot nie waha się przed wysłaniem formularza. Ktoś, kto ma wydać dwadzieścia tysięcy, podejmuje decyzję dłużej. Więc system optymalizujący pod koszt konwersji codziennie przesuwa budżet w stronę tańszej, czyli w tym wypadku gorszej. To nie jest błąd losowy, który się uśrednia. To równia pochyła.
Na tym koncie na średnio 130 konwersji miesięcznie, około 20 było realnymi zapytaniami mogącymi generować zlecenia.

Konto, które nie liczyło nic
Tag konwersji w GTM miał wpisane złe ID konta Google Ads. Jedna cyfra.
Najlepsze jest to, jak to wyglądało w testach. Podgląd GTM pokazywał, że tag odpala się poprawnie, na właściwym zdarzeniu, bez błędów. Wszystko zielone. Tylko że podgląd mówi Ci, że tag strzelił, a nie że dane dotarły tam, gdzie trzeba. Konwersje szły w próżnię, a konto przez 3 miesiące licytowało na ślepo.
Właściciel był przez ten czas przekonany, że mierzy, tylko po prostu konwersji nie było z reklam. Miał na to zielony ptaszek w Tag Assistant.

I tu nie chodzi o wytykanie błędu właścicielowi. Nie każdy musi wszystko wiedzieć, ale ktoś z zewnątrz kto miał zarządzać tym kontem, powinien to wychwycić nawet nie od razu, bo błędy się zdarzają, ale maksymalnie do miesiąca.

Wspólny mianownik
W obu przypadkach ekran pokazywał, że jest dobrze. Jeden pokazywał za dużo, drugi za mało, i żaden nie kłamał w sposób, który da się zauważyć bez sprawdzenia ręcznie.

Dorzucę jeszcze jedną rzecz. Automatyczne strategie stawek potrzebują minimum trzydziestu konwersji w trzydziestu dniach, żeby mieć się czego uczyć. Konto z pierwszego przykładu już w drugim miesiącu miało grubo ponad tę granicę, próg był spełniony z zapasem. Po odjęciu śmieci jednak było w granicach 20, czyli pod progiem.

Optymalizowanie takiego konta to jak zdalne strojenie fortepianu na drugim końcu Polski.

Kiedy to jednak nie jest pomiar
Te przypadki nie oznaczają, że wszystko jest winą pomiaru. Trafiają się konta zmierzone poprawnie, w których reklama naprawdę jest zła: oferta nie broni się ceną, strona nie odpowiada na to, czego człowiek szukał, rynek jest za mały. Ale wtedy dobrze skonfigurowany pomiar pokazuje ci prawdę i wytycza kierunek naprawy, bez niego wszelkie działania, to tylko opieranie się na przeczuciach.

https://nevomarketing.pl/audyt-google-ads

21/07/2026

Twoje działania marketingowe nie sprawdzają się nie dlatego, że są złe.

Przez lata w tej branży, na dziesiątkach przykładów, widziałem, że najczęściej chodzi o brak strategii, usystematyzowania podstaw i urealnienia celów. Często też o ofertę potraktowaną po macoszemu. Część wykonawcza marketingu jest dopiero na końcu.

Andrzej Pawlikowski

„U nas sezon jest latem."Usłyszałem to na pierwszej rozmowie. Firma wierci studnie głębinowe, robi to od lat i zna swoją...
14/07/2026

„U nas sezon jest latem."

Usłyszałem to na pierwszej rozmowie. Firma wierci studnie głębinowe, robi to od lat i zna swoją branżę zdecydowanie lepiej ode mnie. I wie, kiedy ma ręce pełne roboty.

Tyle że „mam robotę" i „ludzie mnie szukają" to dwie różne rzeczy, które nie do końca idą w parze.
Ruszyliśmy z kampanią testową, żeby zbadać rynek w praktyce, jednocześnie w pierwszym miesiącu postanowiłem zbadać rynek i dane. Wzięliśmy dwa tysiące fraz, które ludzie wpisują w Google, i sprawdziłem, kiedy je wpisują.

Szczyt wypadł w październiku.

I to z grubej rury: 16% rocznych wyszukiwań w jednym miesiącu. Lipiec, czyli środek ich sezonu, okazał się jednym z najsłabszych miesięcy w roku.

Obaj mieliśmy rację

Oni mówili, kiedy wiercą, kiedy jest najwięcej telefonów na raz. Ja sprawdziłem, kiedy ludzie szukają.
W październiku, wrześniu człowiek, który szuka, planuje. Dzwoni jesienią, umawia się na wiosnę.
Firma widziała ostatnie ogniwo tego łańcucha. To, w którym stoi na działce z wiertnicą i ma dwa telefony na godzinę.
Szczyt sezonu zainteresowania dzieje się poza firmą.
Jak nie zasiejesz, to nie zbierzesz. Klasyka, mądrość ludowa, każdy zna. Tylko że w marketingu wszyscy chcą zbierać w tym samym miesiącu, w którym sieją.

Głębsza analiza

Rozbiliśmy frazy na dwie kupki.
Ludzie, którzy pytają „jak", „ile to kosztuje" i „czy potrzebne pozwolenie", szukają latem. Ludzie, którzy wpisują nazwę firmy i nazwę miejscowości, szukają jesienią.
Latem się uczą, zbierają informacje, albo szukają na już informacji. Jesienią podejmują decyzje zakupowe.
To są dwie różne kampanie, dwa różne przekazy i dwa różne budżety. Kto tego nie rozdzieli, płaci pełną stawkę za kliknięcie faceta, który właśnie szuka poradnika i nie zamierza nikomu zapłacić przez najbliższy rok. (Miłej lektury, panie kolego, dziękujemy za trzy złote osiemdziesiąt.)

Zanim ktoś mnie złapie za słowo

To nie działa wszędzie. Jeśli sprzedajesz coś, co ludzie kupują z paniki, sezon researchu i sezon zakupu to ten sam dzień. Wentylator przy falach upałów, basen dmuchany dla dziecka, strój kąpielowy, usługi naprawcze awaryjne typu pęknięta rura.
Tego nikt planuje z wyprzedzeniem.
Test jest prosty: czy Twój klient może odłożyć decyzję o pół roku? Jeśli tak, jego sezon szukania i Twój sezon roboty są rozjechane, i musisz wiedzieć o ile.

Co z tym zrobić dziś

Wejdź w Planer słów kluczowych Google, wpisz trzy frazy, na które chciałbyś być znaleziony, i spójrz na rozkład miesięczny. To zajmuje kwadrans.
Potem porównaj z własnym kalendarzem: kiedy realnie masz najwięcej roboty i kiedy realnie włączasz reklamę.
Jeśli te dwie krzywe się pokrywają, mam złą wiadomość. Reklamujesz się ludziom, którzy już wybrali kogoś innego. A robisz to dlatego, że wtedy masz pieniądze, albo teraz właśnie jest sezon.

Najciekawszy wniosek z historii Kevina dotyczy tego, jak dziś powstaje zaufanie do marek. Znajoma twarz, która regularni...
06/07/2026

Najciekawszy wniosek z historii Kevina dotyczy tego, jak dziś powstaje zaufanie do marek. Znajoma twarz, która regularnie pojawia się w feedzie, buduje więź podobną do tej, jaką mamy ze znajomymi. Swoją drogą w Polsce mamy podobny fenomen Piotra Latały, chociaż on akurat monetyzuje to w inny sposób. Kiedy taka osoba poleca produkt...
Zobacz całość w naszym najnowszym artykule:

Kevin DeCristoforo ma 21 lat, studiuje i gra w piłkę tak, jak miliony ludzi na świecie. Rekreacyjnie i bez kariery zawodowej na horyzoncie. Rok temu zaczął publ

„Strona, która sprzedaje.” Zna to hasło każdy, kto kiedykolwiek szukał wykonawcy.Kiedyś też tak myśleliśmy, ale dziś nie...
01/07/2026

„Strona, która sprzedaje.” Zna to hasło każdy, kto kiedykolwiek szukał wykonawcy.

Kiedyś też tak myśleliśmy, ale dziś nie używamy tego zwrotu. Bo uczciwie: żadna strona sama z siebie nie sprzedaje. Sprzedaje produkt, obsługa, cena, zaufanie.

Strona ma spełniać swoje zadanie, a dla każdej firmy mogą być one inne. Strona na pewno musi być widoczna, odpowiadać na pytania, zanim klient je zada, budować zaufanie, rozpoznawalność i pozwalać kupić czy zarezerwować bez tarcia.

Różnica między ładną wizytówką a działającą stroną leży w tym, czy strona spełnia swoje zadanie.

Pokazaliśmy to w opisie naszej realizacji: strona domku na wynajem na Podhalu. Dwujęzyczna, z rezerwacją bezpośrednią, ułożona wokół pytań, które goście realnie zadawali właścicielom.

Jeśli chcesz zobaczyć, czym dobra strona różni się od ładnej wizytówki, zajrzyj do realizacji: https://nevomarketing.pl/realizacje/legenda-lasu

W ostatnim tygodniu pracowaliśmy nad stroną dla Terraspec, firmy z Małopolski, która zajmuje się robotami ziemnymi, wier...
30/05/2026

W ostatnim tygodniu pracowaliśmy nad stroną dla Terraspec, firmy z Małopolski, która zajmuje się robotami ziemnymi, wierceniem studni głębinowych i instalacją gruntowych pomp ciepła.
Branża, w której większość stron internetowych wygląda tak samo: szablon WordPress sprzed 8 lat, zdjęcia koparek, formularz „zapytaj o wycenę" i numer telefonu w stopce. Klient ma znaleźć, zadzwonić, koniec tematu.

Tylko że to się zmienia. Klient, który dzisiaj rozważa inwestycję 20-30 tysięcy złotych w studnię głębinową albo pompę ciepła, zachowuje się inaczej niż 10 lat temu. Najpierw szuka informacji. Porównuje. Czyta. Sprawdza w ChatGPT. Dopiero potem dzwoni często do dwóch, trzech firm jednocześnie.

Strona Terraspec ma odpowiedzieć na to zachowanie. Konkretnie:

- kalkulator szacunkowego kosztu na podstawie lokalizacji i typu inwestycji (bez wymagania danych kontaktowych, to nie ma być pułapka na lead)

- jasna informacja o regionie działania (Powiat Tatrzański, Nowotarski, Myślenicki)
- liczby, które mają zobrazować realne doświadczenie firmy (400+ ukończonych odwiertów, to jest realna liczba wykonanych odwiertów)

- Design, bo właśnie warto wykorzystać tę lukę u konkurencji, aby wyróżnić się i przyciągnąć uwagę.

To nie jest branża, w której można pochwalić się eleganckim produktem na zdjęciu. Wiercenie to brud, często bałagan, hałas, ciężki sprzęt i robota w terenie. Wyzwanie polega na tym, żeby zrobić z tego stronę, która wygląda profesjonalnie, ale nie udaje czegoś, czym nie jest.

Zdjęcia na mockupach to na razie placeholdery wygenerowane przez AI. Czekamy na realne fotografie sprzętu i ekipy od klienta. Strona poleci na produkcję dopiero z prawdziwymi zdjęciami z roboty.

Przez ostatnie 10 lat słyszałem to setki razy: „Strony internetowe to przeszłość, klienci są w social mediach".Klient sz...
22/05/2026

Przez ostatnie 10 lat słyszałem to setki razy: „Strony internetowe to przeszłość, klienci są w social mediach".

Klient szukał firmy budowlanej sprawdzał Facebooka. Marki odzieżowej Instagrama. Strona internetowa? „Wystarczy wizytówka, nikt tam nie wchodzi".

W 2026 to się zaczyna odwracać. I to nie z powodu sentymentu.
Powód jest techniczny. Modele AI ChatGPT, Claude, Gemini, Perplexity, z których ludzie korzystaj dziś częściej niż z wyszukiwarki, uczą się i odpowiadają z tego, co wyciągną z internetu. A z czego konkretnie?

Z otwartych stron internetowych. Nie z Facebooka, nie z Instagrama, nie z LinkedIna — bo te platformy aktywnie blokują dostęp dla botów AI. Mają CAPTCHA, rate limiting, blokady IP. Meta i X zmieniły regulaminy tak, żeby AI musiało płacić za dostęp do ich danych (albo wcale go nie miało).

Co to znaczy w praktyce? Kiedy ktoś pyta ChatGPT „jaką firmę budowlaną wybrać na Podhalu", model nie odpowie tym, co widział na Instagramie. Odpowie tym, co znalazł na stronach internetowych w realizacjach, w opisach usług, w blogach o technologiach budowy.

Jest jednak niuans, o którym warto wiedzieć, żeby dobrze odczytywać wyniki: badania pokazują, że ruch z ChatGPT do stron spadł o ponad 50% w drugiej połowie 2025.
To znaczy, że ludzie pytają AI, dostają odpowiedź i często nie klikają. Strona przestaje być kanałem ruchu w starym rozumieniu.
Staje się źródłem, z którego AI buduje swoją odpowiedź o tobie.
To nie znaczy, że to nie przynosi efektu. Po prostu po odpowiedzi, potencjalny klient może nawiązać kontakt, bez wchodzenia na stronę.

Istotny jest też fakt, że w AI search mała firma może wygrać z dużą. Tradycyjne SEO faworyzowało domeny z 10 latami backlinków. AI ocenia konkretną treść strukturę, jakość, świeżość. Strona z dobrym blogiem i jasną ofertą może być cytowana częściej niż portal-gigant.
Wniosek? Strona internetowa nie umarła. Zmieniła rolę. Przestała być folderem reklamowym, którego nikt nie czyta. Stała się źródłem prawdy, z którego AI buduje obraz twojej firmy.
W działaniach SEO pod modele językowe, to nie sztuczki i triki działają, a realna jakościowa treść.

Ktoś mi niedawno zwrócił uwagę, że NEVO ma "źle prowadzone social media". Nieregularnie, posty są nie dopracowane lub ge...
21/05/2026

Ktoś mi niedawno zwrócił uwagę, że NEVO ma "źle prowadzone social media". Nieregularnie, posty są nie dopracowane lub generyczne, czasem cisza, czasem seria postów.

Zgadza się. To prawda.

Powód jest prosty: nasi klienci nie biorą się z Instagrama. Biorą się z polecenia, z konkretnych rozmów, z tego, że ktoś przeczytał audyt i zobaczył styl naszego działania.

Moglibyśmy publikować codziennie. Nawet podzlecić to do jakiegoś freelancera, zrobiłbym kalendarz, leciałby content. Tylko po co? Żeby algorytm pokazał mój post 30 osobom, które nigdy nie skorzystają z naszych usług?

Klientom robimy social media tam, gdzie to ma sens. Sklep z odzieżą? Instagram codziennie, oczywiście. Ale czy naprawdę instagram i tik tok, to idealne miejsce dla księgowej? Raczej w pojedynczych przypadkach, gdy ktoś to robi z przyjemności.

Decyduje strategia, nie nawyk.

A NEVO? My teraz testujemy nowy rytm. 2 tygodnie spokojnego, merytorycznego contentu i stonowany przekaz wizualny. Bo częściej traktujemy nasze sociale, jako poligon doświadczalny, a nie miejsce, w którym pozyskujemy klientów.

Najczęstsze pytanie od nowych klientów: "ile to będzie kosztować miesięcznie?"Druga w kolejności: "jaki ROI mi zagwarant...
20/05/2026

Najczęstsze pytanie od nowych klientów: "ile to będzie kosztować miesięcznie?"
Druga w kolejności: "jaki ROI mi zagwarantujecie?"
Rozumiem skąd to się bierze. Rynek szybko powstających agencji marketingowych, bez przemyślanego modelu, przyzwyczaił przedsiębiorców, że marketing kupuje się jak paliwo do swojej floty. Oferta, faktura, auto jedzie.
My pracujemy inaczej. Nie sprzedajemy "obsługi marketingowej". Proponujemy współpracę. Siadamy z klientem, chcemy zrozumieć jego biznes, ustalamy co można i co trzeba zrobić, a potem to wdrażamy i mierzymy.
To nie znaczy, że jesteśmy drożsi czy lepsi od innych. Po prostu inni.
I to nie jest model dla każdego. Ale dla tych, dla których jest działa już od 4 lat.

Adres

Szaflary

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48666994405

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NEVO - Marketing umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij